Posts Tagged ‘feldman

dziś coś nie na klasyczną miarę

z jednym komentarzem

Morton Feldman

Pianista, a przede wszystkim kompozytor amerykański, przez jednych zaliczany do minimalistów, przez innych klasyfikowany jako antagonista sonorystów, jeszcze inni mówią o nim jako o nieciekawym kolesiu z ameryki,

który snuł te swoje plamy dźwięków bez ładu i składu.

Punktem zwrotnym w życiu Feldmana było spotkanie z Johnym Cage’em, po którym to kompozytor zaczął swoje pół improwizacje zapisywać w formie wykresów i otworzył się na piękno i czas. Piękno dźwięku in statu nescendi, to znaczy nie przemyślane, wysublimowane, ale nijako tworzone w trakcie zapisywania, tak jakby samo tworzenie muzyki było kontemplowaniem piękna dźwięku.

A czas? Czas pojmował Feldman pojmował bardzo różnie, jego utwory trwają od jednej minuty do 5 godzin, wyobraźcie sobie koncert na kwartet smyczkowy, który kupujecie na pięciu płytach CD :)

A forma? Formą dla Feldmana jest sam dźwięk, nie zaś zestaw chwytów, który konstruuje dajmy na to sonatę, czy nokturn, nie pojmował formy jako czegoś konstytuującego utwór, dla niego czynnikiem formującym było samo brzmienie, dźwięk in medias res.

posłuchajmy dzisiaj jednego z najbardziej znanych utworów Feldmana

Rothko chapel w Houston to siedziba fundacji i jednocześnie kaplica i galeria sztuki. Utwór Feldmana powstał nie jako ilustracja muzyczna do obrazów Marka Rothki, powstał bardziej jako studium przestrzeni tych obrazów, jako dźwięk, który miałby w nich zaistnieć. Jest skomponowany na na chór, altówkę, czelestę i perkusję.

Czytaj resztę wpisu »

Written by broniesiejakos

Styczeń 31, 2009 at 1:14 pm

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.