Posts Tagged ‘podsumowanie’
nowe
dzisiaj będzie notka mówiona bardziej niż słuchana. Zaczyna się nowy miesiąc, dawno nie robiłem sobie jakiś podsumowań. Jest początek sezonu, pękają kolory po tym jak śnieg wtopił się w ziemię, owszem, jest brudno, ale rozpiętość tonalna tego, co można zobazcyć wzrosła niemożliwie. no i światło. 3/4 zimy było ciemno jak u Schopenhauera, a kiedy wychodziło słońce miało się wrażenie, że ktoś prześwietlił ten negatyw świata – śnieg i ostre światło kumulowały to nieprzyjemne odczucie.
teraz natomiast w głowie rodzą się nowe zdjęcia. właściwie całą zimę myślałem o tym, co teraz. zima to był taki okres przejściowy, kiedy konstytuowało się to, co już zacząłem robić i w głowie pojawiały się pierwociny tego, co miałem – i mam nadal – zrobić ochotę. Zaczynam już prawdopodobnie za dwa tygodnie. prawdopodobnie na sto procent. Marta Walaszczyk szykuje pędzle, rezerwuje fryzjera, bo całość dziać się będzie w mieście Warszawa. taki mamy z Martą układ – raz w Łodzi, u mnie, raz w Warszawie – u Niej. powinniśmy zatrzymywać się w połowie drogi i robić sesje w skierniewicach, które – poza tym, że są jeszcze barzdiej u mnie, bo stamtąd pochodzę – to jeszcze mają zalew i kilka miejsc, w których bardzo przyjemnie byłoby kadrować.
komu będziemy robić zdjęcia? jakiś czas temu już napisałem do prześlicznej i świadomie bardzo pozującej, mimo iż nie związanej z agencją żadną modelki wietnamskiego pochodzenia – Zin.
Bardzo mi się podobał sposób w jaki Zin ze mną rozmawiała – “wiem, że fotografowie mają w dupie to, co myślą o zdjęciach modelki, ale nie lubię tego, tego, tego i jeszcze tego”. Nic tak nie cieszy człowieka jak konkretna rozmowa.
Jest tylko jeden problem, nie lubię robić zdjęć w Warszawie z jednego powodu – nie znam jej za dobrze. To znaczy fakt – większość zdjęć jakie popełniłem – to właśnie tam, ale wolałbym u siebie, mam już wypatrzonych kilka miejsc bardzo bardzo inspirujących. Warszawę znam dość dobrze, ale – że tak powiem – nocą
A co po tej sesji? Po tej sesji będzie moda forte, jesienią rozmawiałem z Jackiem i Irminą, którzy umożliwili mi robienie zdjęć ich Modelkom, mam nadzieję, że uda mi się stworzyć jakąś fajną ekipę realizacyjną, żeby wszystko szło odpowiednio sładnie.
Mam też zamiar otworzyć stronę z fotografią ślubną, jakoś nieługo, bo trochę się tego materiału zebrało po poprzednich wakacjach, kilka plenerów mam też umówionych już na następne miesiące, więc jakoś możnaby tą gałąź działaności rozszerzyć, jak sądzę.
A wiersze? Wiersze się piszą, ale bardzo powoli, mam jakoś tak, że kiedyh w środku jest coś bardzo jakoś tak nowo i intensywnie, nie potrafię szybko pisać. a teraz trochę się mi wewnątrz dzieje, nie do końca w sposób, w jaki chciałbym pewne rzeczy widzieć, ale to już tak jest, i będę banalny do sześcianu, że nie zawsze jest tak, jak sobie coś wyobrażamy. I chyba właśnie to nas popycha do dalszego rozwoju. Najgorszą rzeczą jaką może zrobić człowiek, to zrezygnować z czegoś, co go uszczęśliwia. Najgorszą rzeczą jaką może zrobić, to zapomnieć autora – nawet niewydanej – książki…
ale, jeśli ktoś chciałby przezczytać coś względnie nowego, to ostatnio Paweł Lekszycki wziął i zabrał mi poemat na www.artpapier.pl (widnieje w dziale poezja), można też zajrzeć do instynktu, tam też nowy jakiś dyptyk.
poza tym w końcu dzieje się coś ze studiami, bardzo mam duże opóźnienia, ale wszystko jest na dobrej drodze. Mam nadzieję, że jeszcze 2 tygodnie i będzie po sprawie.
do następnego, będzie pewnie znowu muzyka. pozdrawaim



