Posts Tagged ‘zdjęcia’
89
Dziś nie będzie zbyt wiele mówienia. Czasem trzeba inaczej, ciszej. W związku z tym poszedłem na spacer. I pierwszy raz od dawna zabrałem ze sobą aparat. Była jakaś odrobina ostatniego światła. Poszarpane powietrze, drzewa na granicy śmierci.
Tak oto dzisiaj zamiast słów będzie kilka radosnych zdjęć. Weekend spędzam w łóżku, próbując usnąć tuż po każdym przebudzeniu. Co jakiś czas otrzymując wiadomości od dalekich i bliższych znajomych, wieści rozchodzą się szybko.
Dziś zamiast słów będzie kilka radosnych zdjęć.

W głośnikach natomiast nieprzerwanie Keith Jarrett, niemożliwie dziękuję K. za podesłanie tego linka w odpowiednim momencie. Bardzo to piękne. Szalenie skuteczne.
Widok z okna
jest taki. o.

mówiłem Ci dzisiaj o jeszcze jednym utworze, który chciałbym Ci pokazać. Wczesne lata siedemdziesiąte, Tim Buckley napisał, to chyba jeden z jego “normalniejszych” kawałków.
Ale dzisiaj w wykonaniu This Mortal Coil. “Song to the siren”.
poniedziałek, ranek
Wczoraj był długi dzień. Wstałem o 6.00 by o 7.00 wsiąść do autobusu pks który z małej wioski miał zawieść moje śpiące zwłoki do skierneiwic, albowiem o godzinie 7:46 był pociąg do warszawy. No nie wpadłem na to, że od czasów kiedy chodziłem do liceum się nieco mógł zmienić ów szlachetny rozkład jazdy i teraz w niedzielę autobusy o 7:05 nie jeżdżą. Nie wpadłem. Toteż poczekałem trochę i zabrałem się z jakimś – przypadkiem przejeżdżającym – znajomym. Który przez drogę całą, na szczęście niedługą – opowiadał mi o planowanym swoim ślubie. no ale to nieważne. 
wczoraj były zdjęcia z Zin, Martą, Anitą, Koleżanką Anity, Marty Facetem, Maćkiem, Bratem Marcina, Jego Dziewczyną. I pierwsza konkluzja – nigdy więcej tyle osób na sesji, no fuckin’ way. To znaczy było bardzo miło, przyjemnie, kupa śmiechu i w ogóle, ale no way. Nigdy więcej nie pozwolę na jakieś osoby postronne. Tym niemniej wydaje mi się, że jak na pierwszą sesję w sezonie – materiału będzie dużo. Bardzo podobała mi się praca dziewczyn – Anity i Marty, dziękuję Wam dziewczyny. I Zin też dziękuję, która mimo zimna bardzo się sprawowała dobrze
Niestety nie mam czasu zeskanować teraz materiału, poza tym część zdjęć robiona była bronicą Maćka, więc muszę poczekać na Jego skany, dlatego też na stronę zostaną wrzucone zdjęcia gdzieś w przyszłym tygodniu.
Póki co jutro jest egzamin z językoznawstwa i zaliczeznie z dialektologii, w środę jest teoria literatury, w czwartek – - – buddowie wiedzą tylko co przyniesie czwartek.
Chciałbym jeszcze dodać piosenkę, piosenkę, piosenkę. Piosenkę, co rozbija mi ostatnie dni skutecznie.
Chciałbym zrobić wiele rzeczy, ale zwyczajnie nie mogę, to tak jak w tej książce, wiesz, niezależnie co zrobisz, ten gest i tak pozostanie pusty. jak mały palec buddy.


